sobota, 31 stycznia 2015

Żebyście byli wolni

(32) A ja chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. (33) Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. (34) I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. (35) Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; ale po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. (1 Kor 7,32-35)
Czytając ten tekst, proszę pamiętać o tym, że św. Paweł pisał go w przeświadczeniu o rychłym powtórnym przyjściu Jezusa. To właśnie w tym liście nieco wcześniej są te słynne słowa:  (29) Mówię [wam], bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci...
Innymi słowy tego, co pisze św. Paweł, nie należy rozumieć jako opis immanentnych cech małżeństwa - św. Paweł opisywał małżeństwa takimi, jakimi wówczas były. 
Ale czy takimi powinny być?
Wówczas jeszcze nie mogły być inne, bo to przecież były pierwsze lata chrześcijaństwa - ówczesne małżeństwa były ukształtowane w zupełnie innej kulturze. Siłą rzeczy nie mogły być nakierowane na Boga. A właśnie takimi powinny być. 
Po to Bóg nas stworzył mężczyzną i kobietą, byśmy wzajemnie siebie wspierając i we wzajemnej miłości, wspólnie podążali do Niego. 

36 komentarzy:

  1. Będąc bliżej siebie, jesteśmy bliżej Boga..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - i razem podążać do Niego.

      Usuń
  2. Skoro św. Paweł się myli w ocenie małżeństwa, wg tego, co napisałeś, to jak to Twoim zdaniem jest z tymi małżeństwami? Rozumiem zatem, że Ty Leszku nie "zabiegasz o sprawy świata" ani też o to , by :przypodobać się żonie".Popraw mnie , jeśli się mylę.....
    Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do tego, byś przeczytała list 12 i drugą jego część oznaczoną przez * * * - w dwóch słowach nie ma sensu tego streszczać.
      Przy czym proszę mi nie wkładać słów, których nie użyłem - chyba Ty się pomyliłaś, niedokładnie cytując.

      Usuń
    2. Coś kręcisz :) Listy znam na pamięć.Moje pytanie było jednoznaczne: zabiegasz o sprawy świata ? zabiegasz by przypodobać się żonie? I jednoznacznej oczekiwałam odpowiedzi. Ale ..unikanie odpowiedzi to też odpowiedź :)
      Izabela

      Usuń
    3. No wiesz - nigdy bym nie przypuszczał, że ktokolwiek, a w szczególności Ty, uczy się na pamięć moich listów. Naprawdę znasz je na pamięć? Nie wierzę.
      No ale skoro znasz, to sama wiesz, że właśnie małżeństwo jest w samym centrum naszego podążania do Boga.

      Usuń
    4. Oj Leszku, Leszku może kiedyś będę się też uczyła Twoich listów, jeśli mnie dobrocią i miłością bliźniego zauroczysz. A Kościół ogłosi Cię świętym.
      Ale tym razem miałam na myśli listy świętego Pawła:)
      Izabela

      Usuń
    5. To dopiero teraz mnie zaniepokoiłaś, bo z tego wynika, że nawet nie wiesz, jak się je oznacza - św. Paweł napisał tyle listów, że nie oznacza się ich samym tylko numerem, ale także tym, do kogo był pisany.
      Ale zostawmy już to - przeczytaj po prostu to, co na temat małżeństwa napisałem.

      Usuń
    6. Nie wiem Lesiu skąd ta pewność co do mojej niewiedzy, ale widać- znowu miałeś jakąś wizje.

      Jeśli natomiast chodzi o TWOJE listy, to rzeczywiście nie wiem jak się je oznacza i nie zamierzam przeszukiwać internetu, by się dowiedzieć, tego, co już wiem-że nie zgadzasz się ze słowami św. Pawła. Takie mam przeświadczenie po lekturze tego ostatniego TWOJEGO listu .
      Izabela
      P.S I naprawdę czekam aż się staniesz lepszy dla ludzi. Na razie dla czytelników tego bloga. Bo inaczej Twoje słowa ...to tylko słowa.

      Usuń
    7. Izuniu maleńka, obok masz link - musisz przeszukiwać internetu. Czemuż to nagle stałaś się tak mało rozgarnięta, że nie potrafisz tam trafić? Sama nie tak dawno powoływałaś się na te listy, więc czemu nagle napadła na Ciebie taka niemoc? Czy nie chodzi Ci przypadkiem, że po tej lekturze nie mogłabyś mi wmawiać których nie powiedziałem?

      Usuń
    8. Że co? ja się powoływałam na coś czego nie czytałam? I czytać nie zamierzam, kiedy mam autora on- line. Powoływałam się tylko na to:
      Innymi słowy tego, co pisze św. Paweł, nie należy rozumieć jako opis immanentnych cech małżeństwa - św. Paweł opisywał małżeństwa takimi, jakimi wówczas były.
      Ale czy takimi powinny być?
      Wówczas jeszcze nie mogły być inne, bo to przecież były pierwsze lata chrześcijaństwa - ówczesne małżeństwa były ukształtowane w zupełnie innej kulturze. Siłą rzeczy nie mogły być nakierowane na Boga. A właśnie takimi powinny być.
      Po to Bóg nas stworzył mężczyzną i kobietą, byśmy wzajemnie siebie wspierając i we wzajemnej miłości, wspólnie podążali do Niego.

      A te słowa są w sprzeczności z wymową listów św. Pawła.
      Izabela

      Usuń
    9. No i dlaczego udajesz nierozgarniętą? - nadal nie potrafisz otworzyć Listów o miłości?
      Jak chcesz ze mną rozmawiać na temat małżeństwa, to proszę najpierw przeczytaj to, co na ten temat mam do powiedzenia (choć się nie tak dawno na te listy powoływałaś, to w końcu nie wiem, czy je czytałaś). Inaczej ta rozmowa nie ma najmniejszego sensu.

      Usuń
    10. Z Tobą na temat małżeństwa, mówisz? Nie, nie chcę z Tobą rozmawiać.
      Izabela

      Usuń
    11. No i przyznam, że od samego początku to było widać. Bardzo chciałaś przypiąć mi łatkę heretyka i tylko na tym Ci zależało. A jak to się nie udało i trzeba by było rozmawiać na poważnie, to już takim dialogiem nie byłaś zainteresowana.

      Usuń
    12. Łatkę heretyka?Zdumiewasz mnie coraz bardziej!
      Nie będę jednak czytać starych tekstów bo szkoda na to czasu. Izabela

      Usuń
    13. Czyli rozumiem, że nade wszystko Pisma Świętego. Bardzo oryginalny pogląd. To jednak Ty jesteś niezrównana w zaskakiwaniu innych.

      Usuń
    14. Nie, nie Pisma św. tylko Twoich listów.
      Izabela

      Usuń
    15. Cytuję: Nie będę jednak czytać starych tekstów bo szkoda na to czasu - a więc wyraźnie wprowadziłaś jakieś absurdalne kryterium wg którego np. dzieła jakiegoś współczesnego grafomana bardziej zasługują na czytanie, niż np. dzieła Homera, czy Szekspira, lub też Joyce'a. A trzymając się tego ostatniego lepiej przeczytać "Finneganów tren", niż "Ulissesa". Gratuluję tego zachłyśnięcia się współczesnością!

      Usuń
    16. Nie mozna zrozumiec przemian we wspolczesnym swiecie jak sie nie siega do literatury z przeszlosci.Swego czasu uksztaltowalo sie pokolenie yuppies,mlodych,nowoczesnych,ktorzy chcieli stworzyc terazniejszosc wedlug swoich zasad.Byli przebojowi,nastawieni na sukces,ale pusto we lbach mieli.

      Usuń
    17. No właśnie - dokładnie tak! Ale wiesz, Izabela tylko tak gada, byle gadać. Nie doszukiwałbym się low jej wypowiedziach, bo to się po prostu nie da.

      Usuń
    18. moze Izabela lubi slowne igraszki w ramach walki z nuda.pozdrawiam Was Oboje m

      Usuń
    19. Odstąpi mi ktoś parę godzin wolnego czasu, żebym się mogła ponudzić? Przydałoby mi się... :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    20. Jak widaćnie tak łatwo znaleźć tych, którzy mieliby co odstąpić :(

      Usuń
  3. Małżeństwo jest fajne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - szczególnie wówczas, gdy to miłość do niego doprowadziła i dla obojga stała się drogą do Miłości.

      Usuń
  4. Małżeństwo rozwija i uczy kochać każdego dnia ! :)
    Pozdrawiam!

    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - kto tu zawitał :)
      To dobrze, że tak swoje małżeństwo - tak to zawsze powinno być :)

      Usuń
    2. Czasem tu zaglądam i czytuję. Nic wielkiego.
      Pozdrawiam!

      Angelika

      Usuń
  5. Myślę, że całe nieporozumienie bierze się z tego, że dopóki są rozterki, to wszystko jest dobrze. Źle się zaczyna dziać, gdy w miejsce tych rozterek pojawia się pewność i odrzucenie. Czy to odrzucenie Boga, bo przeszkadza w osiąganiu sukcesów tutaj na ziemi, czy też w odrzuceniu świata, bo stanowi przeszkodę w drodze do Pana. Te dwie skrajne postawy są równie niebezpieczne, stąd posądzam Św, Pawła, że na tamte czasy ta mowa miała inny wydźwięk i całość można streścić: "byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu" a wtedy będzie miejsce i dla żony i dla męża i dla tego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, jeśli ktoś jest przekonany, że całkiem niedługo będzie koniec świata - za dzień, dwa, no może miesiąc, to ważne pozostają już tylko te sprawy, które naprawdę są ważne.

      Usuń
    2. Witam Zbyszku.Ja mam pytanie czy wchodziles ostatnio na blog Siostry,bo mam problem z wchodzeniem na forum.m

      Usuń
    3. P.S myslalam o Leszku a napisalam Zbyszku.Wyswietla mi sie nowa szata graficzna bloga,ale notka nie jest w calosci

      Usuń
    4. Mnie w ogóle dziś się nie wyświetla. Mam komunikat: Strona niedostępna Nie można znaleźć siostramalgorzata.chlebzycia.org.

      Usuń
    5. Mozesz wejsc przez swoja linkownie

      Usuń
    6. Mnie też się wyświetla że strona niedostępna. Tylko że mam problemy z netem i myślałam że to dlatego, ale jak widzę problem jest ogólny...

      Usuń
    7. Problem jest z DNS-em - nie jest rozpoznawana nazwa chlebzycia.org. Jeśli z linii komend wydam polecenie ping blogspot.com, to uzyskuję odpowiedź. Jeśli to samo zrobię dla chlebzycia.org, to mam odpowiedź, że nie można znaleźć hosta chlebzycia.org. Jeśli chcecie zrobić ten eksperyment, to po kliknięciu na Start trzeba wpisać tam, gdzie się wyświetla "Wyszukaj programy i pliki" trzyliterowe polecenie "cmd", a w okienku, które się pokaże, owe "ping chlebzycia.org".

      Usuń