sobota, 21 lipca 2012

W jednym Duchu

(13) Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. (14) On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość. W swym ciele (15) pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, (16) i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. (17) A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, (18) bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca. (Ef 2)

Jeszcze raz (17) A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, (18) bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.
W tym pierwotnym znaczeniu chodzi o podział na żydów (w znaczeniu wiary - więc z małej litery) i pogan; dziś pewnie byśmy podłożyli chrześcijan i niechrześcijan. Jaki podział przyjmiemy jest zupełnie nieistotne, bo krew Chrystusa obmyła nas wszystkich i wszyscy ci, którzy pozwalają się prowadzić Duchowi Świętemu, mają dostęp do Ojca. 
Nam jest łatwiej, bo wszystko widzimy wyraźniej, wzmacnia nas życie sakramentalne, ale dostęp ma każdy... Korzystajmy z tego ostrzejszego widzenia, korzystajmy z tego wszystkiego, co daje nam Kościół, ale pamiętajmy, że o wszystkim decyduje osobista relacja - wszystko zależy od tego, jak pozwalamy się prowadzić...


57 komentarzy:

  1. Czyżby wkład w dyskusję o zbawieniu Mahometan?

    Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że chodzi Ci o Twoje dyskusje z Markiem Janem. Z tym, że to moje zdanie ma już co najmniej ćwierć wieku i dlatego wtedy odsyłałem go do Listów o miłości

      Usuń
  2. Nie ma mahometan, są muzułmanie. To dla nich obraźliwe określenie.
    MaBi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć, przynajmniej tak doczytałem się z internetu. Problem jednak takowy, że termin muzułmanin to inaczej człowiek wierzący w Boga i posłuszny jego woli. Czyli, na dobrą sprawę jestem muzułmaninem, o ile dobrze zrozumiałem. No chyba,że nie wypełniając woli wypowiedzianej przez Mahometa, nie wypełniam woli Boga. Tak, czy inaczej. Termin muzułmanin niczego nie wyjaśnia, zaś termin Mahometanie zaczerpnąłem z Konstytucji Soborowej. Osobiście używam słowa Islamista. Widać, bezpieczniej nie rezygnować z osobistych zwyczajów, aczkolwiek Islamista brzmi mi jeszcze gorzej i bardziej obraźliwie. Przepraszam, jeśli w czymś uraziłem.

      Usuń
  3. W sumie jak się powie "muzułmanin" to wiadomo, o kogo chodzi (a że we wschodnich językach oznacza to "wierzącego" - inna sprawa). Jak rozumiem nie chodzi tylko o dyskusję w sprawie Islamu, ale zbawienie wśród wszystkich niechrześcijańskich wyznań. Mi skojarzyli się pierwsi akurat buddyści i hinduiści, nie muzułmanie :)
    W kontekście tego, że ostatnio Aisab pisała o Medjugorie mam mętlik w głowie. Skoro jednym z powodów nie uznawania tamtejszych objawień są twierdzenia o zbawieniu wśród innych religii, to w końcu jakie jest oficjalne stanowisko Kościoła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę może od samych objawień - ich stan "prawny" jest taki, że nie są one ani uznane, ani nie uznane; był taki okres, gdy były w kościele traktowane, jakby były uznane; tymczasem one cały czas trwają, więc jest za wcześnie na ich uznanie (bo przecież niemożliwa jest później taka sytuacja, w której do jakiegoś dnia są uznane (do daty pierwszego uznania), a te po tej dacie - nie. W tej sytuacji można by było jedynie spekulować, czy kiedyś zostaną one uznane, czy nie zostaną (i myślę, że tak należy podchodzić do tego, co napisała Basia - są ludzie, którzy spekulują, że nie zostaną uznane, bo tym ludziom nie podobają się sformułowania dotyczące zbawienia).
      Na temat zbawienia zacytuję dwa najważniejsze artykuły KKK:
      161 Wiara w Jezusa Chrystusa i w Tego, który Go posłał dla naszego zbawienia, jest konieczna do zbawienia 33. "Ponieważ «bez wiary... nie można podobać się Bogu» (Hbr 11, 6) i dojść do udziału w Jego synostwie, nikt nie może być bez niej usprawiedliwiony ani nie otrzyma życia wiecznego, jeśli nie «wytrwa w niej do końca» (Mt 10, 22; 24, 13)" 34.
      169 Zbawienie pochodzi od samego Boga; ponieważ jednak życie wiary otrzymujemy za pośrednictwem Kościoła, on jest naszą Matką: "Wierzymy w Kościół jako Matkę naszych nowych narodzin, a nie w Kościół jako sprawcę naszego zbawienia" 43. Ponieważ Kościół jest naszą Matką, jest także nauczycielem naszej wiary.
      A więc nie Kościół jest tu najważniejszy, lecz wiara - Kościół pomaga, ale nie jest sprawcą.
      Jeśli zaś chodzi o samą wiarę, to KKK nade wszystko wskazuje na Abrahama, jako na ojca wszystkich wierzących i na Maryję, jaką na tę, która urzeczywistnia w sposób najdoskonalszy posłuszeństwo wiary - a zatem to, co najważniejsze, to zwierzenie Bogu i wypełnianie Jego woli. A więc spokojnie - objawienia w Medjugorie niczemu nie przeczą (ani to, co ja od dawna piszę).

      Usuń
  4. http://archidiecezja.lodz.pl/pliki/sobor/kk2.html

    To tekst Konstytucji Dogmatycznej Soboru Watykańskiego II

    Nie pozostawia złudzeń: zwłaszcza cytowany punkt [16], ale warto poczytać także resztę:

    . Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie. Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz 1,21 i 25), albo też żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną. Toteż, aby przyczynić się do chwały Bożej i do zbawienia tych wszystkich, Kościół mając w pamięci słowa Pana, który powiedział: "Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,16), pilnie troszczy się o wspieranie misji."
    oraz http://archidiecezja.lodz.pl/pliki/sobor/drn.html

    DEKLARACJA O STOSUNKU KOŚCIOŁA DO RELIGII NIECHRZEŚCIJAŃSKICH

    DRN 3. Kościół spogląda z szacunkiem również na mahometan, oddających cześć jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu, Stwórcy nieba i ziemi, Temu, który przemówił do ludzi; Jego nawet zakrytym postanowieniom całym sercem usiłują się podporządkować, tak jak podporządkował się Bogu Abraham, do którego wiara islamu chętnie nawiązuje. Jezusowi, którego nie uznają wprawdzie za Boga, oddają cześć jako prorokowi i czczą dziewiczą Jego Matkę Maryję, a nieraz pobożnie Ją nawet wzywają. Ponadto oczekują dnia sądu, w którym Bóg będzie wymierzał sprawiedliwość wszystkim ludziom wskrzeszonym z martwych. Z tego powodu cenią życie moralne i oddają Bogu cześć głównie przez modlitwę, jałmużny i post.
    Jeżeli więc w ciągu wieków wiele powstawało sporów i wrogości między chrześcijanami i mahometanami, święty Sobór wzywa wszystkich, aby wymazując z pamięci przeszłość szczerze pracowali nad zrozumieniem wzajemnym i w interesie całej ludzkości wspólnie strzegli i rozwijali sprawiedliwość społeczną, dobra moralne oraz pokój i wolność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, wlosy mi sie jeza na glowie gdy to czytam.
      Jesli da sie szatanowi maly paluszek wezmie on cale cialo, a Duch Swiety ucieknie z poplochem.

      Trudno powiedziec co bylo tym malym paluszkiem, co bylo tym odchylem od prawdy Boga, tak ze na poczatku wydawalo sie ze tory sa rownolegle do prawdy Boga, z czasem odchyl sprawil, ze tor wywiodl zupelnie w innym kierunku.

      Musialem pare razy przeczytac cytowana czesc z Listu do Rzymian, aby sie utwierdzic w przekonaniu, ze nie ma w nim mowy o nikim innym jak o Zydach, jako o tych, ktorzy jeszcze nie zostali otwarci dla Ewangelii.
      W Biblii nie ma mowy o tym, ze wyznawcy allaha nalezy takze zaliczyc do ludu Boga, dlatego poniewaz maja podobna wiare, lecz o tym, ze wyznawcy allaha, ktorych Bog sobie obral na wlasnosc, zanim zostala stworzona ziemia, beda przez Boga takze pociagnieci i otwarte im zostana serca dla Ewangelii Boga. O tym, ze nawroca sie oni do zywego Boga i nie beda juz holdowac bozkowi ksiezyca o nazwie allah, ktory to kaze swojemu pismakowi zaznaczyc wyraznie, ze allah nie ma syna! Wyznawcy allaha nie wyznaja zatem wiary Abrahama!
      Soborowi uczeni w pismie i faryzeusze z pseudopoboznoscia i oddaniem idei ekumenizmu, probuja znalezc wspolne ogniwa, ktore lacza i nie wspominac o niczym, co dzieli. W ten sposob zdradzaja prawde Boga i wprowadzaja swoja wlasna.
      Jest to jak przeklenstwo. Duch Swiety nienawidzi przekretow. Pan Jezus nie stoi za taka "prawda" zbudowana nie na Nim, lecz na ludzkim bagnie.
      Z powodu takiego nierzadu prawda Boza zostanie im zamknieta i nawet gdy beda w niej skrupulatnie i sumiennie szukali, beda zawsze bladzic. Nie maja Ducha Swietego, aby ich w prawdzie prowadzil i krocza coraz glebiej w bagno swoich nauk, pociagajac za soba lud, ktory im zaufal.

      Teraz rozumiem, dlaczego katolicy maja taki metlik i do konca swoich dni nie wiedza, czy zostana zbawieni, czy potepieni mimo tylu staran, rozancow, koronek, litanii, postow, pielgrzymek, eucharystii i innych ofiar.

      Jedynym wyjsciem jest byc poslusznym wolaniu Boga:

      "I zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego.
      18:3 Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu.
      18:4 I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające"

      Lud Boga, ktory Bog sobie wybral na swoja wlasnosc tkwi jeszcze w tym kosciele, ale na pewno zostanie stamtad wyprowadzony i poprowadzony w czystej Ewangelii o Panu Jezusie, ktora daje zbawienie poprzez wiare w ofiare Pana Jezusa na krzyzu.
      Lud ten odetchnie, bo zrzuci z siebie jarzmo nauk soborowych, ktorych i tak nikt nie rozumie i zacznie pic czysta, swieza wode ze Slowa Boga. Zrozumie wszystko, wszystko stanie sie jasne, poniewaz Duch Swiety, najlepszy nauczyciel poprowadzi go w prawdzie.

      Ewangelia o Panu Jezusie jest dla maluczkich, dla prostych ludzi. Bez obcych slow, ktore znaja tylko wtajemniczeni, ktore maja dodac dostojnosci i dystansu do tych najmniejszych, dla ktorych Pan Jezus przeciez umarl.

      Usuń
    2. Nie dziwie sie zatem, ze nazywa sie papieza ojcem swietym mimo, ze Pismo Swiete tego zabrania,

      Nie dziwie sie zatem, ze oddaje sie hold obrazom i figurkom mimo, ze 3-cie przykazanie tego zabrania,

      Nie dziwie sie zatem, ze nazywa sie Maryje wieczna dziewica, mimo, ze miala ona z Jozefem 4 synow i corki,

      Nie dziwie sie zatem, ze oddaje sie hold matce Pana Jezusa zamiast Panu Jezusowi, ktory nigdy nie zwracal sie do Maryji: matko,

      Nie dziwie sie zatem, ze slowa Pana Jezusa, ktore sa Duchem i Zyciem, i ktore nalezy rozumiec w sposob duchowy, zostaly zinterpretowane w sposob cielesny i zaczeto nauczac o magicznym przemienieniu sie maki i wody w cialo Chrystusa.

      Nie dziwie sie zatem, ze ludzie nie wierza w Slowo Pana Jezusa, lecz sa otwarci na demoniczne zjawy i postepuja wedlug nakazow tych zjaw.

      Nie dziwie sie, ze kosciol katolicki uznal teorie ewolucji za mozliwa.

      Nie dziwie sie, ze papiez zwolal przedstawicieli wszystkich religii i postanowil modlic sie do ...
      ... wlasnie, do jakiego Boga?

      Nie dziwie sie takze, ze tylu katolikow, ktorzy sa dumni z bycia katolikami, w niedziele pobieraja niby cialo Jezusa, a w poniedzialek kradna, klamia, oszukuja, zabijaja, jakby ten Jezus sie ulotnil i sladu po nim nie zostaloby.

      Nie dziwie sie, ze katolicy zostali zafascynowani ruchem zielonoswiatkowym i charyzmatycznym i tak jak ci, zadni sa znakow, cudow, jezykow i egzorcyzmow, mimo, ze czas tychze juz przeminal wraz z powstaniem Biblii.

      Nie dziwie sie, ksieza postanowili przeciwdzialac odplywowi wiernych poprzez nasilona ewangelizacje.
      Tylko do czego oni w tej ich ewangelizacji nawoluja?
      Do przyjscia do kosciola, ktory ma byc wg nich miejscem łask?
      Ale jest siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego.

      Pan Jezus niebawem przyjdzie w chwale i osadzi ten kosciol, ktory zamknal ludziom droge do zbawienia, ktory wywiodl ludzi w pole.
      Wstydzic sie beda dostojnicy, ktorzy beda musieli stanac nago, bez purpurowych szat, bez pierscieni i innych ozdob, bez wysokich czap, za pomoca ktorych chcieli sie wybic z tlumu.

      Pan Jezus powiedzial nierzadnicy siedem razy biada.

      Usuń
    3. Ojejku - ależ słowotok Cię ogarnął! Ty tak masz zawsze, czy tylko czasami?
      Jeśli byłbyś łaskaw pisać zwięźlej, bardziej konkretnie i w nawiązaniu do tekstu, to byłbym Ci wdzięczny. Mało - byłbym skłonny wchodzić z Tobą w polemikę (bo tak o wszystkim i o niczym, nie ma sensu).

      Usuń
  5. Barbaro,

    Generalnie mam osobistą dużą dozę sceptycyzmu do wszelkiego rodzaju sensacji.

    Duch Święty, który mnie często wspomaga, w przypadku objawień w Medjugorie jest wyjątkowo oporny, by dać mi przyzwolenie na bezkrytyczne podejście do owych objawień. Zatem analizowałem pod kątem owego sceptycyzmu owe objawienia i są szczegóły, które są nie do zaakceptowania. Jednakże pożyjemy i zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie chodziło mi o Medjugorie, tylko właśnie o stanowisko wobec innych religii. Dzięki Ci i Leszkowi za te oficjalne cytaty. Coś tam niby rozjaśniają, ale przyznam się, że jak to czytam to stają mi przed oczami dokumenty z ZUSU albo Skarbówki. Tzn. trzeba przeczytać parę razy, żeby przynajmniej mieć wrażenie, że się rozumie, a potem i tak może się okazać, że nic się nie zrozumiało. Przepraszam, ale nigdy nie potrafiłam wczuć się w tego typu "prawniczy" styl (szczególnie art 169 KKK). Wyjątki z soborowej konstytucji już są trochę bardziej "po ludzku" napisane ;)

      Usuń
  6. błogosławieni, którzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albowiem oni będą nazwani synami Bożymi :)

      Usuń
  7. "krew Chrystusa obmyła nas wszystkich i wszyscy ci, którzy pozwalają się prowadzić Duchowi Świętemu, mają dostęp do Ojca."

    Cz piszac te slowa, sadzisz zatem, ze krew Pana Jezusa zmyla grzech wszystkich ludzi?
    Wedlug tych slow dostep do Ojca zalezy od postepowania ludzi, mimo, ze Chrystus dokonal wszystkiego, czego Bog wymagal. Czy tak sadzisz?
    Jak poznaja ci, ktorzy "pozwalaja" sie prowadzic Duchowi Switemu, ze to ich Duch Swiety prowadzi. Szatan wpaja ludziom chetnie o sobie, ze jest swiatloscia i jedyna prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uwzględniasz jednej prostej rzeczy - nie po to Bóg dał człowiekowi wolność, by jej teraz nie szanować!
      - człowiek może odrzucić Boga (i bardzo często tak czyni). A więc to, że krew Pana Jezusa zmyła grzech wszystkich ludzi, nie oznacza wcale, że wszyscy będą zbawieni - każdy indywidualnie musi tego chcieć; tylko ci, którzy pragną iść za Jezusem, rzeczywiście u kresu swej pielgrzymki dojdą do Boga-Ojca. On jest jedyną drogą do Ojca i jak ktoś za Nim nie idzie, nigdy tam nie dotrze.

      Usuń
    2. Czlowiek otrzymal wolnosc, w raju. Zanim zgrzeszyl, mial wolna wole.
      Od czasu, gdy zgrzeszyl, przestal byc wolny i stal sie sluga szatana i zla, ktore w nim siedzi. Jak List do Rzymian nas uczy, czlowiek nie potrafi wybrac dobra. Skierowany jest ku zlu.

      "Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego,
      3:11 Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga;
      3:12 Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego.
      3:13 Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami;
      3:14 Usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości;
      3:15 Nogi ich są skore do rozlewu krwi,
      3:16 Spustoszenie i nędza na ich drogach,
      3:17 A drogi pokoju nie poznali.
      3:18 Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami."

      Kazdy czlowiek zatem, wedlug swojej grzesznej natury odrzuci Boga.

      Ewangelia Jana uczy nas, ze:

      "Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba."

      To znaczy, ze bez łaski pociagania ze strony Boga, nikt nie jest w stanie zwrocic sie do Boga. Jest dla Boga umarly.

      "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
      6:45 Napisano bowiem u proroków: I będą wszyscy pouczeni przez Boga. Każdy, kto słyszał od Ojca i jest pouczony, przychodzi do mnie."

      "Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;
      6:38 Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał.
      6:39 A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym."

      Czlowiek nie ma zatem wolnosci wyboru.

      "Albowiem kiedy się one jeszcze nie narodziły ani też nie uczyniły nic dobrego lub złego - aby utrzymało się w mocy Boże postanowienie wybrania,
      9:12 Oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powołuje - powiedziano jej, że starszy służyć będzie młodszemu,
      9:13 Jak napisano: Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem.
      Bóg nie podlega sądowi ludzkiemu
      9:14 Cóż tedy powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Bynajmniej.
      9:15 Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
      9:16 A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego."

      Od zmilowania Bozego zalezy zatem, czy ktos bedzie wierzyl.
      Za Jezusem pojda zatem ci, ktorzy, tak jak uczy List do Efezjan, naleza do Owczarni Pana Jezua, juz przed zalozeniem swiata.

      "Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios;
      1:4 W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego"

      Pan Bog pociaga ich do siebie, otwiera serca dla Jego Ewangelii, prowadzi do Pana Jezusa i uswieca przez oczyszczenie z grzechow i przypieczetowaniem Duchem Swietym.

      Dlatego nie nalezy chrzcic niemowlat i oglaszac ich dziecmi Bozymi, lecz glosic Ewangelie o Panu Jezusie wszystkim ludziom i ci, ktorym Bog otworzy serce i oczy, przyjda i beda szli za swoim Pasterzem.

      Taki jest przekaz Biblii.

      Wszystko inne jest nauka ludzi i nie daje zbawienia.

      Usuń
    3. Bardzo smutna jest Twoja wizja - Bóg na zasadzie swojego widzimisię jednych pociąga do siebie, a innych skazuje na wieczną zagładę. Szczęśliwie wszystko wygląda inaczej - On kocha każdego z nas i każdego chce przyprowadzić do siebie; jeśli tylko i my tego pragniemy (tu właśnie jest miejsce na naszą wolność - której Ty tak człowiekowi odmawiasz) i dajemy się prowadzić Duchowi Świętemu (bo nie każdy tego pragnie i nie każdy pozwala się prowadzić - nie brakuje tych, którzy korzystają ze "zdobyczy" grzechu pierworodnego i sami nazywają, co jest dobre, a co złe), Ci Jego mocą (bo nie dla naszych "zasług" - nikt takowych nie posiada) dostąpią zbawienia.
      Dobrze cytujesz, ale złe wnioski wyciągasz.
      Bóg jest miłością nieskończoną - niemożliwe jest więc to, by to On swoją wolą kogoś wykluczał z planu zbawienia (niemożliwe jest by On komukolwiek powiedział Ciebie stworzyłem na wieczne potępienie - gdyby tak mówił, nie byłby miłością nieskończoną, a więc nie byłby Bogiem! (dowód nie wprost)); z tego planu możemy się wykluczyć tylko my sami.
      Inną sprawą jest to, że On od zarania dziejów zna każdy nasz wybór; On jest poza czasem i architektura naszych dziejów uwzględnia każdy nasz wybór (w tym wszystkie nasze wybory zła - na tym Bóg też buduje dobro!).

      Usuń
    4. Jeszcze może w uzupełnieniu - nie wiem, czy śledziłeś przypadki opętania. Człowiek opętany przez szatana rzeczywiście kompletnie traci swoją wolność i czyni dokładnie to, czego chce szatan. Ale każda historia opętania ma taki moment, w którym człowiek całkiem dobrowolnie wpuścił szatana do siebie. Szatan nie jest w stanie zniewolić człowieka bez jego przyzwolenia! Jak już zniewoli, całkowicie panuje nad człowiekiem, a człowiek sam nie jest w stanie się od niego wyzwolić - tego może dokonać tylko Jezus, ale bez przyzwolenia człowieka nie jest w stanie nad nim zapanować.

      Usuń
  8. Masz rację - wszystko zależy od tego jak dajemy się prowadzić i przede wszystkim komu pozwalamy się prowadzić. Pokój na ziemi. Królestwo na ziemi. To wszystko jest. Na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zapragnąć i zrzucić klapki z oczu. O tak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, że to Ty napisałaś - widać mazurskie powietrze dobrze Ci służy:)

      Usuń
    2. Mazurskie owszem, ale moje śląskie ani trochę. Tu człowiek czuje jak podcina mu się skrzydła.

      Usuń
  9. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze cytujesz, ale zle wnioski wyciagasz.

    A moze to Ty zle wnioski wyciagasz i wkladasz Bogu w usta, to czego nie powiedzial?
    Bog nikogo nie wybral na potepienie. Czlowiek sam skazal sie na potepienie, poniewaz wybral nieposluszenstwo wobec Slowa Boga.
    Kazdy czlowiek jest skazany na potepienie.
    Wedlug sprawiedliwosci Boga.
    Bog powinien wszystkich zniszczyc, poniewaz wszyscy sa zli i oddzieleni od swietego Boga.
    Jednak w swojej lasce Bog wybral sobie ludzi, ktorych zbawi.
    Bog jest suwerenny i niedemokratyczny. Trzeba sie przed Jego swieta Wola poklonic.
    Jak chyba wiesz, przyjdzie czas, kiedy liczba pogan wypelni sie i Bog zwroci sie w strone Izraela, aby Zydom dac Ducha Swietego.
    Czy takze stajesz okoniem i jestes przeciw temu, aby Bog zakonczyl czas laski dla pogan?

    Zacznij czytac Biblie taka jaka jest, bez ogladania sie na wszczepione nauki, wyssane z palca przez ludzi.

    Humanistyczna nauka, o tym, ze czlowiekowi nalezy sie zbawienie, i ze on o tym decyduje, czy go otrzyma, czy nie, nie jest nauka Biblii.

    Bog powiedzial, ze Ezawa nienawidzi, zanim ten sie urodzil.
    Czy to wyrwiesz z Biblii, poniewaz to nie pasuje do Twojego konceptu, ktory nakazuje Bogu wszystkich kochac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wiara jest bardzo smutna - taka zamrożona w wyobrażeniach człowieka sprzed wielu tysięcy lat, oparta na strachu przed kimś, kogo moc poraża.. Nade wszystko ta Twoja wizja nie przedstawia Boga kochającego - podział ludzi na tych, których On zbawi (bo taka jest Jego wola) i tych, których nie zbawi (również dlatego, że taka jest Jego wola), takiemu spojrzeniu na Boga przeczy; nie odpowiedziałeś na ten mój dowód nie wprost, ale jak się domyślam, dla Ciebie to wcale nie jest żaden zarzut, bo Ty wcale tego nie oczekujesz, by Bóg Cię kochał - Tobie zależy tylko na tym, byś Ty znalazł się w tej grupie, którą Bóg wybrał do zbawienia (a to, czy kocha, czy nie kocha).
      Ja jednak na koniec przypomnę Ci Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. - po prostu Go pokochaj i nie myśl o niczym więcej :)

      Usuń
  11. Nie, mylisz sie. Bardzo sie mylisz.

    Ja zyje z milosci Boga.
    Wiem, ze jestem dzieckiem Boga, ktory jest najlepszym Ojcem, w ktorego rekach czuje sie bezpiecznie i kochanym.
    Ten Bog objawia sie nam w Jego Slowie nie jako miosciwa masa, ktora daje sie manipulowac i przyjmuje kazda wiare i religie, wazne, zeby byla mowa o Bogu i tylko o jego milosci, nie o jego swietosci i gniewie, ktory z niej wynika.
    Bez bojazni przed swietym Bogiem nie zrozumie sie Jego Ewangelii.
    Bog zabija grzesznika w Panu Jezusie.
    Bez tej smierci nie mozna sie do Boga zblizyc.
    Jesli to twoim sluchaczom zataisz bedziesz winny ich zatracenia.

    Nikt nie jest w stanie probowac znalezc sie w grupie wybranych Boga.

    Ci, ktorzy Boga z calego serca szukaja dowodza, ze Bog ich pociaga.
    Nie potrafisz zrozumiec, ze zaden czlowiek nie jest w stanie Boga szukac.
    Kazdy czlowiek jest przez skazenie grzechem skierowany ku pieklu. Ma ciag do religii i bozkow i nie potrafi uslyszec wolania Ducha Swietego, poniewaz nie ma do tego zmyslu ducha.
    Umarl duchowo przed Bogiem przez nieposluszenstwo wobec Slowa Boga.

    Dlatego nic nie pomoze gloszenie Dobrej Nowiny o Panu Jezusie, poniewaz nikt jej nie uslyszy, nikt nie uwierzy, tak jak Bog tego wymaga.

    Aby ludzi zbawic Bog musial wyciagnac swoja laskawa reke i wyciagnac z bagna religii, wlasnych wizjii holdowaniu bozkom tych, ktorych sobie upodobal jeszcze przed zalozeniem swiata.

    Jesli Ty te prawde odrzucasz, oznacza to, ze sprzeciwiasz sie odwiecznej Woli Swietego Boga. To oznacza, ze nie masz w sobie Ducha Swietego. Duch Swiety jest duchem Prawdy i nie tworzy pozytywnych dla czlowieka wizji, lecz stoi jak skala za Slowem Boga.

    Nie sentymentalna milosc, ktora propagujesz jest miloscia Boga, lecz milosc, ktora sie objawia w sadzie nad grzechem, na Golgocie.

    Czy czytales kiedykolwiek ten werset:

    "A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. 29Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci; 30A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił."

    Czy rozumiesz slowo przeznaczyl?

    Czy ignorujes takze nastepujaca prawde Biblii?

    "22A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i objawić moc swoją, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przeznaczone na zagładę, 23A uczynił tak, aby objawić bogactwo chwały swojej nad naczyniami zmiłowania, które uprzednio przygotował ku chwale, 24Takimi naczyniami jesteśmy i my, których powołał, nie tylko z Żydów, ale i z pogan, 25Jak też u Ozeasza mówi: Nie mój lud nazwę moim ludem i tę, która nie była umiłowana, nazwę umiłowaną; 26I będzie tak, że na tym miejscu, gdzie im powiedziano: Nie jesteście ludem moim - nazwani będą synami Boga żywego."

    Bez Ducha Swietego, bez narodzenia na nowo z Ducha Boga nie jestes w stanie poznac Boga.
    Tworzysz wlasna wizje, ktora kaze sie plawic w milosierdziu Boga, pomijajac nakaz bojazni przed Bogiem.

    Bojazn Boza jest oznaka Ducha Swietego:

    "I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. 2I spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. 3I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana."

    Badz posluszny calemu Slowu Boga. Nie tylko wyrwanym wersetom o milosci. Na wyrwanych wersetach buduja sekty.

    Kosciol Pana Jezusa buduje na Nim calym, nie na Jego fragmentach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to skoro zauważyłeś jednak, że Bóg Cię kocha, to masz dwa wyjścia:
      - możesz zakładać nadal, że człowiek nie jest wolny, ale wówczas zaprzeczysz temu, że Bóg jest miłością, bo co to za Miłość, która jednych kocha, a drugich nie kocha, która jednych stworzyła dla zbawienia, a drugich dla potępienia,
      - albo możesz uznać, że człowiek jest wolny i w tej wolności to człowiek może odrzucić miłość Bożą; Bóg kocha wszystkich, wszystkich chce zbawić, ale aby tak się stało, człowiek musi odpowiedzieć na Jego miłość.
      Twoje poglądy są wewnętrznie sprzeczne - a więc nie są z Prawdy. Nie uwzględniasz tego, że Bóg jest poza czasem, a więc On "od zawsze" zna każdy nasz wybór. Chronologia dotyczy naszego myślenia - to że Bóg "od zawsze" zna te nasze wybory, pozwala zrozumieć, jak to jest, że człowiek jest wolny i to od jego wyboru zależy, czy będzie zbawiony, czy nie (bo Bóg chce zbawić każdego), a zarazem Bóg "od zawsze" wie, kto zbawiony będzie, a kto nie będzie zbawiony.

      Usuń
  12. Twoja odpowiedz dowodzi, ze jestes odporny na prawde Slowa Boga.

    Slowo Boga mowi tak, ty mowisz siak.

    Trzeba miec na wzgledzie calosc prawdy Boga. Nie omijac wypowiedzi Boga, ktore Ci do Twojej wizji Boga nie pasuja.

    Gdyby Pan Bog tak strasznie kochal wszystkich ludzi, nie byloby potopu.

    Pan Jezus powiedzial:

    "Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają. 15Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce. 16Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz."

    Czy docieraja do Ciebie ponizsze slowa?

    ..również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą..

    Pan Jezus zna swoje owce, poniewaz Ojciec dal je mu przed zalozeniem swiata, ale zna je nie dlatego, ze wie, ze one kiedys w swojej wolnosci powiedza Bogu tak, lecz dlatego poniewaz je do siebie przyciagnie i z koz stana sie owcami.

    Twoje pierwsze "wyjscie" dowodzi, ze odrzucasz prawde Boza o calkowitej upadlosci czlowieka z powodu grzechu, o tym, ze czlowiek nie moze sam z siebie szukac Boga.
    Nie jest wolny w wyborze. Skierowany jest ku pieklu. Zawsze wybierze bozka.
    Wszyscy musieliby isc na zatracenie, gdyby Bog nie pociagnal do siebie tych, ktorych przeznaczyl do zbawienia.
    Taka byla wola Boga i glina nie moze wymagac od Stworcy zbawienia wszystkich. Tego uczy dokladnie List do Rzymian.

    Ty wybrales niebiblijne, humanistyczne "wyjscie", ktore sie czlowiekowi bardziej podoba, poniewaz wymaga on od Boga rownych szans dla kazdego.

    Bog jedak jest suwerenny i czyni swoja niezalezna od nikogo wole, ktorej nalezy sie poklonic.

    Oto upadly czlowiek, ktory zasluguje tylko na smierc zarzuca Bogu niesprawiedliwosc!

    Przeczytaj jeszcze raz, ale od serca:

    "A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i objawić moc swoją, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przeznaczone na zagładę, 23A uczynił tak, aby objawić bogactwo chwały swojej nad naczyniami zmiłowania, które uprzednio przygotował ku chwale".

    Czy Ty nie rozumiesz dlaczego Bog wlasnie tak postapil? W tych slowach powinienes znalezc wytlumaczenie, jesli masz Ducha Swietego.
    I nie zasuwac wiecznie o sentymentalnej milosci i wolnosci i wizjach, bo to sa wszystko dowody niezrozumienia Slowa Boga.

    Bog czyni wszystko dla swojej chwaly. Upadly czlowieczek wie, ze musi padnac przed Bogiem na kolana i oddac Bogu wszelka chwale, za to, ze Bog pociagnal go do siebie, a nie poklepac sie po ramieniu i zawolac dumnie - ja w mojej wolnosci zdecydowalem sie dla Boga! Chwala nalezy sie mnie!

    Az mi sie nie chce wierzyc, jak mozna w tak ewidentny sposob omijac prawde Boga.

    Nie ma zadnych "wyjsc" do wyboru. Jest tylko jedna prawda, przed ktora trzeba sie poklonic, a nie wybierac sobie wyjscie, ktore bardziej pasuje.

    Czy Ty w ogole te wersety czytasz, ktore Ci przesylam, czy tylko je przelatujesz oczami?

    OdpowiedzUsuń
  13. Drugi List Piotra uczy, ze:

    "Dla was, którzy wierzycie, jest on rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, 8Ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni. 9Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, ...

    Wy, którzy niegdyś byliście nie ludem, teraz jesteście ludem Bożym, dla was niegdyś nie było zmiłowania, ale teraz zmiłowania dostąpiliście."

    Do kogo zwraca sie Piotr "wy, ktorzy wierzycie"?

    "Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, Kappadocji, Azji i Bitynii, wybranych 2Według powziętego z góry postanowienia Boga, Ojca, poświęconych przez Ducha ku posłuszeństwu i pokropieniu krwią Jezusa Chrystusa: Łaska i pokój niech się wam rozmnożą."

    Zwraca sie do tych, ktorzy zostali poswieceni przez Ducha Boga.
    Nie poprzez chrzest niemowlat, ale poprzez wybor i ziszczenie postanowienia Boga.

    Jak mozna te Slowa ignorowac i wymyslic sobie swoja wlasna wizje Boga?

    Mozna.
    Gdy sie jest prowadzonym przez innego ducha i w "Jednosci (tego) ducha" buduje sie wlasna religie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że nauczyłeś się kilku formułek, które tutaj powtarzasz, ale masz pewne problemy w rozumieniu tego, co ja Ci mówię (a nawet tego, co sam mówisz). Piszesz Twoje pierwsze "wyjscie" dowodzi, ze odrzucasz prawde Boza o calkowitej upadlosci czlowieka z powodu grzechu, o tym, ze czlowiek nie moze sam z siebie szukac Boga., ale przecież ja się po prostu posługuję prawami logiki i pokazuję Ci, że z czystej logiki są tyko dwie możliwości - albo jest tak, jak Ty mówisz, że człowiek jest zniewolony przez szatana, albo tak, jak ja mówię, że człowiek jest wolny - po prostu innych możliwości nie ma! I dalej pokazuję konsekwencje pierwszego wyboru - jak ktoś przyjmuje takie założenie, to tym samym neguje to, iż Bóg jest miłością oraz pokazuję konsekwencje drugiej opcji - choć człowiek swoimi siłami nie jest dojść do Boga, to jednak człowiek nie jest w tym tylko przedmiotem, lecz jest podmiotem - zbawienie człowieka wymaga zgody człowieka na to zbawienie, wymaga pragnienia tego zbawienia (mało - to jest tak, że człowiek tę swoją zgodę musi nieustannie ponawiać - tylko wtedy Bóg doprowadzi go do Siebie). I to Ty (a nie ja) wybierasz tę pierwszą opcję - a zatem tym samym odrzucasz tę prawdę, którą zacytowałem z pierwszego listu Jana.
      Natomiast mój wybór do żadnej sprzeczności nie prowadzi; nie ma takiej prawdy, iżby człowiek nie mógł szukać Boga - jest jedynie, że człowiek nie może sam odnaleźć Boga! A to jest kolosalna różnica! Wyraźnie ktoś Tobą manipuluje, skoro w taki sposób zmienił znaczenie słów. Człowiek nie może odnaleźć Boga, bo jest bytem niższym - człowiek poznaje Boga tylko na tyle, na ile Bóg mu się objawi (stąd zresztą jedyną drogą do Boga-Ojca jest Jezus), ale jednak choć człowiek jest bytem niższym, to Bóg nie traktuje go przedmiotowo, lecz podmiotowo. Właśnie istotą sprawy jest to, że Bóg jest miłością, a więc po to, byśmy mogli się z Nim zjednoczyć, musimy nauczyć się kochać - i temu służy nasze życie tu na ziemi; gdybyśmy byli przedmiotami w oczach Boga, nigdy byśmy nie nauczyli się kochać - kochać może tylko wolna osoba, która jednocześnie szanuje wolność innych (a więc traktuje ich podmiotowo).
      Jak widzisz ja tu nie stosuję żadnych formułek, lecz staram się wyjaśniać Ci to, czego nie rozumiesz (za każdym razem używając nieco innych słów, dbając jedynie o to, byś to zrozumiał). Wyraźnie Bóg Cię przysłał tutaj po to, by dać Ci to zrozumienie. i jeszcze raz Cię proszę, pisz mniej; pisz tylko o tym, co w danej chwili dyskusji wydaje Ci się najważniejsze (bo inaczej pogugimy się w wątkach pobocznych).

      Usuń
  14. Nie do wiary!

    Ty negujesz to, co jest napisane w Liscie do Rzymian, poniewaz Twoja "logika" Ci na to nie pozwala.
    Bog szuka wiary, nie ludzkiej logiki.

    "Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, 11Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; 12Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego."

    Nie ma takiego, kto by s z u k a l Boga - tak mowi Pismo.
    Musisz Twa "logike" zrewidowac!

    Dlaczego zakladasz, ze Bog, ktory postanowil zbawic pewna liczbe wybranych nie jest Bogiem milosci?
    On powinien wszystkich zgladzic.
    Nadal nie przyjmujesz do wiadomosci, ze Bog dlatego nie zbawi wszystkich, poniewaz oprocz swojego milosierdzia pragnie okazac takze swoj gniew i swietosc.

    Aby ktos nie wpadl na pomysl, ze w swojej wolnosci potrafil Boga znalezc przez swoj wybor.

    W ten sposob okaze sie, ze kazdy, ale to kazdy zostal przez Boga pociagniety, odrodzony z Ducha Swietego i poprowadzony w prawdzie przez tego Ducha.
    Wszystko to dzieki lasce i milosci Boga Zbawiciela.
    Cale zbawienie od A do Z jest dzielem Boga - dlatego zbawieni beda cala wiecznosc chwalic za to Boga.

    Pyszalkow, ktorzy sadza, ze mieli wolna wole i dzieki niej przyszli do Boga, nie bedzie w Owczarni Pana Jezusa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach ta semicka retoryka! - przecież wszystko to, co napisał Paweł w tym miejscu służyło jedynie i wyłącznie podkreśleniu tego, co napisał dalej cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, (20) jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Semici (nie tylko Żydzi) stosowali taki zabieg, że przerysowywali pewne stwierdzenia, by uwypuklić główną myśl. A tą główną myślą jest to, iż nikt swoimi uczynkami (względem Prawa) nie może zasłużyć na zbawienie. Myślę, że obaj się z tą myślą zgadzamy. A w sprawie szukania porównaj Mt 7:7, czy Łk 11:9 - jesteśmy wręcz wezwani do tego, by szukać! (natomiast jeszcze raz podkreślam, że człowiek nie jest w stanie sam odnaleźć Boga; jest wezwany do tego, by szukać, ale sam Go nie odnajdzie)
    Piszesz Dlaczego zakladasz, ze Bog, ktory postanowil zbawic pewna liczbe wybranych nie jest Bogiem milosci?
    On powinien wszystkich zgladzic.
    - tak, powinien wszystkich zgładzić - to się nam należy! Ale jeśli przyjmiesz, że Bóg chce zbawić tylko część osób, a innych chce skazać na wieczne potępienie, to takiego Boga nie możesz nazwać za 1 Rz miłością. Ktoś, kto jest miłością, kocha wszystkich (a nie tylko wybranych). Zwracam przy tym uwagę, że sformułowanie nie jest takie, jakiego Ty użyłeś Bóg miłości, lecz jest to stwierdzenie ontyczne Bóg jest miłością; przy Twoim sformułowaniu mogłoby być, że generalnie to On kocha, ale jednak nie wszystkich; przy tym, które rzeczywiście jest, to jest niemożliwe - skoro JEST miłością, to tym samym kocha wszystkich.
    Piszesz Cale zbawienie od A do Z jest dzielem Boga - dlatego zbawieni beda cala wiecznosc chwalic za to Boga. - i oczywiście tak jest - nasze ma być tylko pragnienie zbawienia (a to nie jest powód do jakiegokolwiek wywyższania się i przypisywania sobie zasług - ostatnie Twoje zdanie jest kompletnie bez sensu.

    PS: Mam problemy z internetem - jeśli za długo nie będzie mojej odpowiedzi, to nie pomyśl czasem, że olewam tę dyskusję (to tylko zły nam w niej przeszkadza)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy dla Ciebie Bog, ktory "usuwa" z Kanaanu piec narodow, ktore sluzyly bozkom, aby dac to miejsce do zamieszkania swojemu wybranemu narodowi jest tym samym Bogiem, ktory dal swojego Syna na odkupienie za grzech?
    Czy wczesniej Bog nie byl miloscia, poniewaz nie kochal tych pieciu narodow?

    Czy stwierdzenie "Ezawem wzgardzilem, jeszcze zanim sie urodzil" dyskwalifikuje Boga jako Boga milosci?

    Stwierdzenie, skoro Bog jest miloscia musi wszystkich kochac jest odbieraniem Bogu Jego suwerennosci.
    Bog mysli i dziala mocno poza naszymi waskimi kategoriami.
    Dlatego jesli Go milujemy, podporzadkowujemy sie Jego Woli i modlimy sie "badz Wola Twoja".
    Czynimy Jego Slowo, chociaz nie rozumiemy dlaczego Bog postepuje, jak postepuje.

    Sprawa jest wlasciwie jasna.
    Bog dal swojego Syna na ofiare za grzech upadlego, duchowo martwego czlowieka, ale wiedzial, ze gdy oglosi te nowine ludziom, nikt nie bedzie w stanie przyjac tej ofiary w wierze. Nie bedzie w stanie dlatego, poniewaz swiadomosc upadlosci i wielkiego zadluzenia przed Swietym Bogiem moze poczuc tylko czlowiek, ktremu Bog ozywi ducha, aby mogl zaczac Boga szukac i zapragnac pozbycia sie grzechow, aby zblizyc sie do Boga.
    A wiec Pan Jezus umiera za grzech, Ewangelia jest ludziom gloszona i nikt z niej nie korzysta. Wszyscy musza isc na wieczne potepienie.
    Aby ludziom uzmyslowic, ze czlowiek moze byc zbawiony tylko za sprawa milosierdzia Boga, ktory wyciaga reke i pociaga do siebie tych, ktorych przed zalozeniem swiata wybral, Bog postanowil reszte ludzkosci pozostawic samym sobie, aby bylo wiadomo, ze bez Jego interwencji nikt nie bedzie w stanie "wstac z martwych" i przyjsc do Boga. Aby udowodnic, ze czlowiek nie ma wolnej woli wyboru, lecz Bog decyduje o zbawieniu.
    Tak uczy list do Rzymian.
    Oczywiscie Slowo Boga uczy nas, abysmy sie nawrocili i uwierzyli, ale wolanie to przyniesie owoc tylko w tych, ktorzy zostali ozywieni duchowo przez Boga.
    Ci, pozostawieni samym sobie nie zareaguja na ziarno Slowa sypniete przez Siewce.
    Slysze czesto w kosciele katolickim twierdzenie, ze Bog wszystkich wybral i wszystkich strasznie kocha.
    Jednak slowo wybor oznacza wybor, nie oznacza wszystkich. Jesli mowa o wszystkich, nie mozna mowic o wyborze.
    Slysze takze, ze Bog nie moze nic zrobic, jesli czlowiek wybierze bezbozne zycie.
    Jesli Bog wybral sobie kogos na wlasnosc, uczyni wszystko, aby ten czlowiek zostal zbawiony. Bog stwarza odpowiednie sytuacje, jesli trzeba chwyta za wlosy i wyciaga z bagna grzesznego zycia, odmienia serca, otwiera oczy, daje odpowiednie Slowo, obdarowuje wiara.

    Bogu nalezy sie wszelka czesc i chwala.
    Temu Bogu, ktory nie da sie wcisnac w ramy ludzkich wyobrazen, kategorii i logik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Cię proszę, staraj się zrozumieć to, co Ci piszę. Zwracałem Ci uwagę, że w pierwszym liście do Rzymian nie ma Bóg miłości, lecz Bóg jest miłością - to jest stwierdzenie ontyczne! (a to kolosalna różnica)
      Tymczasem Ty piszesz Stwierdzenie, skoro Bog jest miloscia musi wszystkich kochac jest odbieraniem Bogu Jego suwerennosci. Czy Ty rozumiesz jaką totalną bzdurę palnąłeś?!!! Bóg nie kocha kogoś, bo taka jest Jego wola - On kocha, bo taki JEST! On jest Miłością!
      Proszę Cię, postaraj się to zrozumieć, bo póki tego nie zrozumiesz, niczego nie będziesz rozumiał! (i będziesz pisał tak totalne bzdury, jak ta)

      Usuń
  17. Nie odpowiedziales na moje pytania, pozostajac tylko przy swojej definicji i nie biorac pod uwage, ze Bog jest miloscia, ale i swietoscia, ktora nienawidzi grzechu i zla.
    Dlatego wielu nie moze zrozumiec, dlaczego Pan Jezus musial umrzec, aby nas wybawic od grzechu.
    Bog, ktory jest miloscia nie powinien tak potraktowac swojego jedynego Syna, wedlug Twojej definicji, ktora bardzo ogranicza Boga.

    Wlasnie to trzeba zrozumiec, bo gdy wszystkim ludziom, ktorzy przychodza do kosciola, ktorzy zostali ochrzczeni jako niemowleta, wpaja sie, ze Bog ich bezgranicznie kocha, zamyka sie im droge do zbawienia.
    Ci ludzie sadza, ze Bogu nic nie przeszkadza w ich grzesznym zyciu, poniewaz Bog ich i tak kocha. Musza tylko co niedziele przyjac hostie i wszystko bedzie w porzadku.
    Ci ludzie sa od Boga oddzieleni wielka przepascia z powodu ich grzechu. Kazdy musi swiadomie, osobiscie, kazdy jeden, ktory poczuje sie przed Bogiem grzesznikiem przyjsci do Pana Jezusa w wierze i poprosic o wybaczenie grzechow.
    Milosc Boga objawila sie w Panu Jezusie. Poza Panem Jezusem nie ma milosci.
    Kazdy kto do Pana Jezusa przyjdzie ze swoimi grzechami w wierze, ze zostana mu wybaczone grzechy, ten bedzie zbawiony.

    "Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie."

    Tego nie glosi sie w kosciele katolickim.

    Wpajajac ludziom, ze Bog jest miloscia i kocha wszystkich, bo inaczej nie umie, jest omijaniem prawdy Boga o Jego swietosci.
    Czy rozumiesz, co oznacza swietosc, swiatlo bez odrobiny cienia? Swietosc, ktora nie moze miec nic do czynienia ze zlem i nieposluszenstwem.

    Czyni sie z Boga milosciwa mase, ktora wszystko zniesie, bo z definicji przeciez jest miloscia i nie umie inaczej tylko kochac.
    Nauka ta jest nauka ograniczona, ktora lud wywodzi w pole odbierajac im bojazn Boza i zamyka droge do zbawienia.

    Uparcie kazesz mi zrozumiec swoja teorie, abym chyba mogl zrozumiec postepowanie kosciola katolickiego, dlaczego nie czyni sie w nim wylacznie Slowa Boga, lecz postepuje sie przede wszystkim wedlug nauk gremium w Watykanie.
    Mieszajac Slowo Boga z wlasnymi naukami wylacza sie Ducha Swietego, tworzy sie wlasny kosciol, ktory sie przed Panem Jezusem nie ostanie.

    Duzo sie mowi o milosci i milosierdziu w tym kosciele. Sa to jednak tylko slowa emocjonalnego uniesienia w niedziele na mszy.
    Milosc Boga dana nam do serca poprzez Ducha Swietego jest inna.
    Nie znajduje sie jej w kosciele katolickim i w codziennym zyciu katolikow.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy Dawid, czlowiek, o ktorym Bog powiedzial, ze jest wedlug Jego serca, modlil sie tymi slowy do innego Boga?

    "Ręka twoja dosięgnie wszystkich nieprzyjaciół twoich, Prawica twoja dosięgnie tych, którzy cię nienawidzą. 10Uczynisz, że będą jak w piecu ognistym, Gdy się zjawisz... Pan w gniewie swoim pochłonie ich, A ogień ich pożre. 11Wygubisz z ziemi ich pokolenie, A potomstwo ich spośród ludzi. 12Bo zamierzyli zło przeciwko tobie, Uknuli spisek, lecz nie przemogli. 13Ty bowiem zmusisz ich do ucieczki, Cięciwę łuku swego nastawisz przeciwko nim."

    Tylko nie plec o Bogu Starego Testamentu.
    Dawid byl wybranym Boga w Jezusie Chrystusie.

    Czy wedlug Ciebie Bog, ktory jest miloscia nie potrafi karac i zabic?

    Ponizszy cytat przeczy twojej teorii o tym, ze Bog nie ma innej woli, poniewaz bycie miloscia uniemozliwia Jemu to.

    "Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję. 16A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego. 17Mówi bowiem Pismo do faraona: Na to cię wzbudziłem, aby okazać moc swoją na tobie i aby rozsławiono imię moje po całej ziemi. 18Zaiste więc, nad kim chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce przywodzi do zatwardziałości."

    Zastanow sie jakiemu Bogu sluzysz? Temu, ktorego wcisnales w ramki swoich ontycznych definicji i logik?

    Przeczytaj sobie Ksiege Hioba. W niej Bog poucza czytajacych o tym kim ON jest.
    Ale przyniesie to tylko wtedy rezultat, gdy do pomocy bedzie Ci stac Duch Swiety.
    A ten nie jest na zawolanie, lecz jest dany przez Boga oczyszczonemu sercu, ktore uwierzylo w ofiare Pana Jezusa na krzyzu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nalezy sluchac calego Slowa Boga, nie wyrywac poszczegolnych wersetow i na nich budowac swoje teorie.

    Slowo Boga definiuje milosc Boga w sposob nastepujacy:

    "W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli.
    4:10 Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze"

    "A to jest miłość, abyśmy postępowali według przykazań jego. Takie jest to przykazanie, które słyszeliście od początku, aby było zasadą waszego postępowania"

    Zatem pozostac w milosci Boga oznacza wierzyc w Jego Slowo i postepowac wedlug Jego Slowa.
    Poza Jego Slowem nie pozostaje sie w milosci Boga, lecz ucieka sie do swoich teorii, na przyklad do nauk o bezgrzesznym poczeciu Maryji i przemienieniu sie oplatka z maki i wody w cialo Chrystusa.
    Holduje sie obrazom i figurkom, wierzy sie w slowa demonicznych zjaw i kaze ludziom wedlug tych slow postepowac.

    Ksiadz Olszewski wystepuje na You Tube cytujac najpierw wspaniale, czyste Slowo Boga, w komentarzu jednak przechodzac do uwielbienia bozka matki boskiej, ktory ukazal sie dzieciom i kazal odmawiac rozaniec.
    Czym jest rozaniec? Czy chcialbys, zeby ktos przyszedl do Ciebie i prosil Cie o cos klepiac wyuczone strofki wiele razy dookola Wojtek?
    Bog jest osoba, mozna sie do niego normalnie zwracac, nie klepac tekstow bez zastanowienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pewien mój niepokój budził fakt, że przychodzisz ukrywając swój adres IP - jak ktoś ukrywa swoją tożsamość internetową, to nie ma czystych zamiarów. Dyskutowałem jednak z Tobą, bo naiwnie wierzyłem, że jednak pragniesz Prawdy i może nawet dążysz do jej poznania.
    Dotarliśmy w końcu do miejsca, które pokazało, co jest Twoim największym problemem - odrzucenie fundamentalnego zdania z 1 Rz Bóg jest miłością. Nie da się pogodzić poglądów płynących z przyjęcia tego Słowa, z poglądami płynącymi z odrzucenia tego Słowa - a więc nasza dalsza dyskusja nie ma żadnego sensu.
    Jak dojrzejesz kiedyś do przyjęcia tego zdania, że Bóg kocha każdego, nawet największego grzesznika i pragnie jego zbawienia (co nie zmienia faktu, że zbawieni będą tylko nieliczni), to możemy wrócić do dyskusji. Póki co przychodzisz jednak tylko po to, by rozsiewać kłamliwą propagandę na temat Kościoła Katolickiego; jesteś zindoktrynowany i gadasz głupoty (nt. różańca przeczytaj sobie na moim blogu o modlitwie kontemplacyjnej). Nie skasuję tego, co już napisałeś (choć znowu popadłeś w słowotok - a więc dałeś dowód, że nie chcesz rozmowy, lecz interesuje Ciebie jedynie Twoja propaganda), ale nie licz na dalsze uprawianie swojej propagandy na moim blogu (będę usuwał).

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesli moj adres IP zostal ukryty, to nie z mojej checi ukrycia go, lecz z powodu ustawien tego blogu.

    Tak, masz racje. Nie ma sensu dalej sie spierac.
    Gdy Pan Jezus przyjdzie w chwale, wszystko stanie sie jasne i ja nie bede sie przed Nim wstydzil, ze falszowalem prawde Boga.

    Oczywiscie mam zamiar otwierac oczy katolikom na to, jak ich kosciol, ktory tak kochaja ich zwodzi na manowce.
    W koncu Pan Jezus przeciez kaze swojemu ludowi, ktory w tym kosciele sie jeszcze znajduje, aby z niego wyszedl, aby nie miec udzialu w karach, ktore spadna na ten kosciol za nierzad.
    Ci, ktorzy naleza do Boga ludu, opuszcza ten kosciol z pewnoscia.

    "Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające, 5Gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości. 6Odpłaćcie mu, jak i on odpłacił, i w dwójnasób oddajcie według uczynków jego; do kielicha, w którym napój mieszał, nalejcie mu podwójną miarę. 7Ile sam siebie uwielbiał i rozkoszy zażywał, tyle udręki i boleści mu zadajcie; gdyż mówi w sercu swoim: Siedzę jak królowa, wdową nie jestem, a żałoby nie zaznam. 8Dlatego w jednym dniu przyjdą jego plagi, śmierć i boleść, i głód, i spłonie w ogniu; bo mocny jest Pan, Bóg, który go osądził."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś w małej rzeczy kłamie, to czy można mu wierzyć w dużej? - ustawienia bloga nic tu nie mają, np. wpis Neli z Mołdawii jest zanotowany. Jedynie Twoich wejść nie ma! Wiem, że przychodzisz ze Szwajcarii, ale to z zupełnie innych źródeł. Przyznaję, że póki tego nie wiedziałem, sądziłem, że jakieś sekty Tobie robiły pranie mózgu, współczułem Ci i starałem się pobudzić Ciebie do myślenia; tymczasem wszystko wskazuje, że to Ty jesteś specjalistą od takiego prania i liczyłeś, że za pośrednictwem mojego bloga uda Ci się zdobyć na kogoś taki wpływ.

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z zapowiedzią będę usuwał wszystkie Twoje wpisy, które będą propagować poglądy Twojej sekty.

      Usuń
  23. Zamiast odnosic sie go tego, co Ci pisze probujesz dowiedziec sie czegos o mojej osobie.
    Dlaczego?
    Moja osoba nie jest istotna. Istotny jest fakt, ze nie czynisz Slowa Boga, ktore mamy czarno na bialym.
    Ustawienia Twojego blogu nie wymagaja podania adresu IP jako koniecznego.
    Nazwa/adres URL oznacza albo albo, a nie i to i to.
    Nie czyn ze mnie klamcy.
    Widze, ze szukasz czegos, aby oczernic moja osobe, aby uratowac swoja watykanska "prawde".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezczelność kłamcy jest niesamowita - dobrze wiesz, że nie mówię o blogu; countomat rejestruje wszystkie wejścia - nie rejestruje tylko tych, którzy w sposób specjalny zabiegają o anonimowość w internecie.
      A merytorycznie nie mamy o czym rozmawiać, póki Ty odrzucasz tę prawdę, że Bóg JEST miłością - odrzucając to, KIM Bóg jest, odrzucasz możliwość zrozumienia przesłania Ewnagelii.

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się dziwnie składa, że tylko Ci, którzy przychodzą rozrabiać (a nie szukać prawdy) ukrywają swój adres IP (wyjątkiem był tylko Lekuś, który na początku też ukrywał swój adres, a z drugiej strony Ateista, który przychodził, by rozrabiać, ale adresu IP nigdy nie ukrywał), ale jeszcze się nie spotkałem z tym, by ktoś tak bezczelnie udawał niewiniątko.
      A jeśli chodzi o meritum, to jeszcze raz potarzam - póki będziesz odrzucał tę prawdę, że Bóg JEST miłością (a więc, że kocha każdego i zawsze - bez jakichkolwiek dodatkowych warunków), nie mamy o czym rozmawiać. Przyjęcie tej prawdy jest dla Ciebie największym problemem i póki jej nie przyjmiesz, we wszystkim innym będziesz również błądził - nie ma co dyskutować o drobiazgach, gdy problem dotyczy fundamentu! Zgłoś się dopiero wtedy gdy prawdziwie uznasz tę prawdę.

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten kto pozostaje w ciemnosciach, nie jest w stanie ogarnac prawdy Boga.

    "Na początku było Słowo, a ono Słowo było u Boga, a Bogiem było ono Słowo. 2To było na początku u Boga. 3Wszystkie rzeczy przez nie się stały, a bez niego nic się nie stało, co się stało. 4W niem był żywot, a żywot był oną światłością ludzką. 5A ta światłość w ciemnościach świeci, ale ciemności jej nie ogarnęły."

    Tak zadecydowal Bog Wszechmogacy, ktory na poczatku oddzielil swiatlosc ewangelii od ciemnosci.
    Swiatlosc, nie swiatlo. Ono dopiero zaswiecilo, gdy Bog stworzyl slonce.


    "rzekł Bóg: Niech będzie światłość; i stała się światłość. 4I widział Bóg światłość, że była dobra; i uczynił Bóg rozdział między światłością i między ciemnością."

    Jesli nie bedziesz postepowac wedlug Slow swiatlosci pozostaniesz na zawsze w ciemnosci i nigdy nie bedziesz w stanie ogarnac prawdy Boga.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa sprawa, że pan Sleszek jakby zapomniał o dwóch najważniejszych przykazaniach Ewangeli: "Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał, gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: 'Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?' Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych'." Mat. 12; 29-34 BT.
    Jezus prosił Ojca nawet za swoich oprawców "przebacz im, bo nie wiedzą co czynią". Sleszek upaja się wizją wiecznego potępienia dla innych - tych "złych" ludzi. I tyle w temacie miłości bliźniego mi wystarczy. Dziękuję, sekty mnie nie pociągają.
    Natomiast, Leszku, przepraszam, ale muszę w końcu to powiedzieć bo pęknę. To wyciąganie countomatów, ilości wejść, adresów IP mnie mierzi. Jeśli ktoś chce robić chryję widać to z samych wpisów, nie trzeba nic więcej, jaka różnica czy pisze z Warszawy, Koziej Wólki czy Szwajcarii? Czuję się zażenowana widząc takie komentarze i po prostu mnie to odstrasza. Wiesz, że tajemnicy ze swojej internetowej działalności nie robię, ale takie szczegóły zaliczam do pewnej sfery prywatności między mną a gospodarzem forum, bloga itp. Mam nadzieję, że zbytnio nie pojechałam po bandzie i za bardzo Cię nie uraziłam, po prostu czasem bywam takim harpaganem, że powiedzieć muszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barbaro, skoro nie rozumiesz skąd się bierze to ukrywanie IP (i że to wcale nie jest takie nieistotne), to Ci wytłumaczę. W pewnym momencie liczba tych napastliwych dla KK komentarzy Sleszka była taka, że nie nadążałem z ich usuwaniem, co go jeszcze bardziej rozogniło, bo on to widział, że nie nadążam i pisał co raz więcej. Gdyby nie ukrywał swojego adresu IP, to bym mógł założyć blokadę na ten adres. Skoro tego adresu nie znałem, mogłem co najwyżej wprowadzić autoryzowanie komentarzy (tak, jak zrobiła to Agnieszka), ale to by dotknęło wszystkich komentujących. W całym tym okresie ataków Sleszka nikt się nie odezwał, że uważa te wpisy za sekciarską propagandę - przyjmowałem więc, że do innych trafia bardziej to, co on pisze, niż to, co ja piszę.

      Usuń
  28. Ja akurat byłam na wczasach bez komputera, raz tylko wlazłam z lokalnej sieci posprawdzać wiadomości i do blogów nie zaglądałam. Nie chodzi mi o rozumienie "po co" ktoś ukrywa adres (np. że chce spamić). Chodzi mi o powtarzające się co jakiś czas u Ciebie dość prywatne statystyki typu kto ile razy wszedł, kto ile czasu pisał komentarz itp, kto adres kiedyś ukrył, kto nie... Dla mnie jest to pewne dotknięcie prywatności od samego początku, tylko wcześniej nie pisałam, bo nie chciałam niepotrzebnie psuć krwi (że tak powiem). Akurat teraz "czara się przelała" i trafiło przy sprawie spamera. Gdybyś napisał, że musisz wprowadzić jakąś autoryzację bo masz problem z napastliwym komentatorem, zrozumiałabym, choć pewnie to już całkiem wywaliłoby mi możliwość komentowania ze swojego kompa. A tak, to po prostu się czuję czasem jak w sklepie, gdzie sprzedawca łazi krok w krok za zastanawiającym się klientem patrząc mu na ręce jako potencjalnemu złodziejowi. Oczywiście to tylko moje odczucie, a blog Twój. Będę zaglądać tak czy siak, tylko że po podobnych tematach mam kilkudniowy niesmak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, że ta czara się przebrała - nie tylko Ciebie drażnię. Myślę, że pora wynieść się z blogosfery (choć pewnie dotrwam do 3 września) - mój czas już minął.

      Usuń
    2. Natomiast liczników nie usunę nawet z nieczynnych blogów (ślady, które tam zostają, są dla mnie bardzo ważne). Wydaje mi się przy tym, że o tyle jestem tu uczciwy, że po pierwsze te liczniki są widoczne (nie ukrywam ich, nie udaję, że ich nie ma), a po drugie każdy z moich czytelników może tam wejść - nie chronię dostępu jakimkolwiek hasłem.

      Usuń
  29. Ach, no nie o to chodziło. Liczniki są w porządku, bo jak ktoś nie chce zaglądać - nie musi. NIEKTÓRE komentarze mnie drażnią, ale chyba nie zauważyłeś, że nie te o TREŚCI bloga (dotyczące wiary, nawet jeśli nie zgadzamy się w jakichś aspektach interpretacji) tylko dotyczące OSÓB komentujących. Może to po prostu pokoleniowa różnica. Jeśli ktoś powinien odejść to raczej ja, bo może zwyczajnie nie nadaję się do dyskusji, skoro odebrałeś moją krytykę jako zarzut nieuczciwości. Przepraszam, nic nie brakuje Twojej uczciwości. Nie podobało mi się TYLKO robienie z liczników notek i przedmiotów komentowania, a nie one same. Już nie będę w takim razie siać fermentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Barbaro, to mój czas już minął - nadaję na innych falach, że to do nikogo nie trafia. To ja niedługo zamilknę - ale póki coś jeszcze będę pisał, to gorąco zapraszam!

      Usuń